Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x 12 - Prayer For the Dying
30 styczeń 2015 o 0:28:37 - (1662 dni temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a): 2 paź 2014
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Wrażenia, opinie i ocena odcinka :)



30 styczeń 2015 o 18:35:48 - (1661 dni temu)
Corka_Nocy
Pierwotny



Posty: 812
Dołączył(a): 12 sty 2015
Litry krwi: 340

Białe piórko
Odcinek naprawdę dobry, jak na razie jeden z lepszych, choć przez pierwszą połowę trochę się nudziłam (do momentu pobudki Kai'a)

Kai - od momentu kiedy się obudził nie mogłam oczu od ekranu oderwać. Nigdy nie sądziłam, że to powiem w odniesieniu to jakiejś postaci, ale Kai przebił Klausa, Kola, Katherine i stoi teraz na pierwszym miejscu w rankingu moich ulubionych postaci no i oczywiście najlepszego złoczyńcy. On jest genialny! Jak napisała ange31: odcinek należał do niego.
Scena w szpitalu z Liz, Elką, Damonem wymiata! To jego "dys-FUN-ctional", a potem miny Damona i Eleny. Myślałam, że padnę. Tak samo połączenie z Lukiem. "You wanna marge with me?" i jego śmiech ^^ Oglądając to banana miałam na twarzy jakbym milion w totka wygrała ;P Zresztą nadal mam. Tak się cieszę, że wygrał... Nic do Luka nie mam. Co prawda wcześniej mnie zwyczajnie drażnił, takie homo-niewiadomo, bez wyrazu, ale w tym odcinku trochę sympatii do niego poczułam. Szlachetnie się zachował i w ogóle, jednak cieszę się, że go Kai załatwił. "I always win" - tekst odcinka.
Najlepsze było to, ze wszyscy ryczeli, bo umarł Luke, bo "umarła" Liz, a ja ryczałam, ze szczęścia, że Kai przeżył :D Nie żeby coś, szkoda mi Liz i blondyna, ale Malachai to jednak u mnie ponad wszytko :)

Co do reszty:
- Elena - debilka, że aż szkoda komentować. Reanimuje Liz, no ok, popieram. Tylko, że przy okazji mogła krzyczeć o pomoc, w końcu w szpitalu nie jest sama i ktoś by ją usłyszał, a nie Damon dopiero przybiega z zahipnotyzowanym lekarzem. A ile czasu musiało upłynąć za nim Damon się obudził po znokautowaniu przez Kai'a? Yhm... Też uważam, że dużo. Druga sprawa to to, że wyrzuca Stefanowi, że nie dopilnował Colina. Nawet jeśli miała trochę racji zachowałaby to dla siebie i nie pogarszała każdemu i tak już kiepskich humorów. No ale "panna najważniejsza na świecie" musi podzielić się swoimi głębokimi przemyśleniami z innymi, bo dzień bez przemądrzania się Elki to dzień stracony.

-Tyler&Liz - obojętne, nie lubię ani jego ani jej.

-Caroline - odwalało jej trochę w tym odcinku. Jak nie automat do kawy to kwiatki na pogrzeb. Ja wiem, że dziewczyna może kiepsko radzić sobie z takim sytuacjami, ale ta kwiaciarnia wypadła da mnie trochę żałośnie.

- Stereoid - scenarzyści uparcie brną w tym kierunku. Niech ich ktoś pieprznie w łeb to może im wszystkie klepki wrócą na swoje miejsce. Prośba Liz żeby Stefan opiekował się Caro po jej odejściu sprawia, że zaczynam się bać tego co będzie się działo w najbliższych odcinkach.

- Jo - nawet ją polubiłam choć na początku mnie drażniła.

- Damon - uwolnił Kai'a więc plus, robił wszytko żeby uratować Liz za co też plus (ogólnie sceny tych dwoje mi się podobają)

- Delena - o ile scena z kanapką znośna, to pocałunek już nie. Litości... Umierająca Liz, rytuały połączenia, ogólnie dramaty, a między to wpychają takie gówno. Cały nastrój zepsuł ten pocałunek. I to światło. Niechaj się stanie światłość, bo Delena ma pocałunek. *facepalm*

- Bonnie - a konkretnie je brak. Na szczęście w najbliższym odcinku będzie jej chyba dużo + plus Kai, który pomaga ją uratować. https://31.media.tumblr.com/4e49ec3ea828e96270a80400344d1995/tumblr_inline_niy75sOFfl1rvwxjm.gif

P.S. Co w końcu z tym rakiem? Krew wampira przyśpiesza jego rozwój, zabija człowieka i zmienia w wampira, a potem co? Rak nadal rozwija się w organizmie mimo, że człowiek jest teoretycznie martwy? To w ogóle możliwe?






"I know my value. Anyone else's opinion doesn't really matter."



30 styczeń 2015 o 18:53:33 - (1661 dni temu)
kanapkazhajsem
Świeżak



Posty: 31
Dołączył(a): 12 sty 2015
Litry krwi: 460

Oglądałam ten odcinek bez tego obcego uczucia. Czułam, że oglądam TVD, tak jakby to był jakiś stary sezon. Zwykłe, normalne TVD <3
- Uważam, że Caroline była sobą w tym odcinku i nie można się przyczepić, że Candince zagrała coś źle, lub, że sama postać była "nie sobą". Łzy mi sie wycisnęły jak Damon powiedział : "nie zabiłaś tylko jego blondie" i poczułam wtedy to co musi czuć Caroline Zawsze była dobra, od zawsze. Była dobrym wampirem, nigdy się nie wykoleiła, nigdy się nie poddawała. W wielkim przypływie nadziei pod optymistycznym impulsem chcąc ratować mame - popełniła błąd. Szkoda mi jej więc cieszę się, że Liz z tego wyszła jako tako bo Caroline nie zasłużyła na to żeby żyć z takim poczuciem winy :)
-Liv i Tyler są słodcy ! ^^ na początku jak widziałam, że mają sie ku sobie to myslalam : "What the hell to od kiedy on i Caroline nie są już razem XDD" bo w sumie raz zerwali pozniej wrocil i znow kłótnia o Klausa.. w sumie juz nie pamietam XD no w każdym razie moim zdaniem i tak on na prawdę, na prawdę pasuje do Caroline (nie shipuje ich ale po prostu tak mi to jakoś się już zakorzeniło w głowie i mi to pasuje XD) ale to jak on broni Liv też jest słodkie, chociaż wolałam jak był niepokonaną hybrydą -_- teraz dziwnie się patrzy na szarego człowieczka chroniącego czarownice przed czarownikiem..
-Stefan i Caroline - ... Wszyscy ich krytykują. Nie chcę ich krytykować bo staram się szukać tego co dobre w serialu, ale... no nie mogę ich połączyć w swojej głowie. Nie ma chemii. Nie pasują. I tyle. Naprawdę szukam plusów szukam czegoś co pomoże mi to strawić ale.. Sorry I can't xD
Co do ogólnych uwag dodam jeszcze, że moim zdaniem nabrali sobie trochę za dużo wątków i teraz nie mogą ogarnąć :) Nie da się wyjść z twarzą z tej sytuacji. Mianowicie chodzi o to, że jest wątek chorej Liz, jest wątek Sabatu i Kaia, Jest wątek BONNIE. No właśnie. Za dużo. 3 GŁÓWNE wątki to za dużo. Nie da się tego wcisnąć w jeden odcinek sensownie, więc powstaje nam takie coś jak teraz czyli kompletny brak Bonnie i zero wspomnienia o niej przez dwa odcinki. Tak jakby jej tam nie było :") Niech to jak najszybciej naprawią i coś z tym zrobią bo to psuje wszystko i prowadzi do uczucia zaniedbania ;_;
Jako Delenowiec całym sercem (i Nian-owiec XD) (i w ogóle wszystko co ma związek z NinąIanemKatherineDamonemEleną-owiec) Na deser zostawiłam wielką ..................................... porażkę ;_;
-Damon i Elena - Naprawdę staram sie nie krytykować bo nie lubie. Chce dostrzegać same plusy bo kocham ten serial. ALE POWIEDZCIE MI NO KUR*A JAK MOŻNA TAK SPARTACZYĆ WĄTEK DELENY. JAK.
Mają dwa wyjścia żeby to naprawić. Z czego jedno nierealne :")
-Albo cofną się w czasie do momentu powrotu Damona i zrobią to inaczej [nierealne :")]
-Albo przywrócą Elenie wspomnienia i wszystko wróci do normy. Będzie piękna scena jak leci piękna melodyjka i przewiną się jej przed oczyma wszystkie piękne momenty (tak jak wtedy kiedy przekroczyła granicę MF). Następnie relacja między nimi znów będzie bezwarunkową miłością i namiętnością tak silną, że nawet kłótnie i inne negatywne aspekty życia i ich charakterów nie mogą jej zatrzymać. PROSZĘ NIECH COŚ ZROBIĄ BO NIE MOGE PATRZEC NA TO CO SIE DZIEJE. To sie dzieje beznamietnie, bezuczuciowo, bezpłciowo, szybko.. porażka ;_;
Ten pocałunek... tak z dupy. dosłownie z dupy. W złym miejscu, w złym czasie, bez powodu..Bul rzal i smuteg serio.
30 styczeń 2015 o 19:36:33 - (1661 dni temu)
Kadom93
Świeżak



Posty: 43
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 2140

Odcinek może i niezły, ale jak dla mnie to ten serial i tak idzie na dno.. Wątki są tak żałosne, że aż mnie nosi .. Serial o wampirach, a prawdę mówiąc to tego nie widać. Urok TVD prysnął ... Miałem nadzieję na starcie Kaia z magią z MF kontra Bonnie z ekspresją i się uja doczekałem. Wbrew mojej ogromnej miłości do Candice, muszę przyznać, że jak dla mnie to jej gra aktorska strasznie podupadła, ale się nie dziwię, też by mi się nie chciało odgrywać postaci, którą scenarzyści postanowili spierdolić najbardziej zaraz po Katherine. Delena mnie ani nie ziębi ani nie grzeje. Kai na plus. Obecnie aktorsko wymiata dla mnie Marguerite, normalnie kupuję postać umierającej Szeryf w całości i zabieram do domu!
Mam nadzieję, że powrót Bonnie coś poprawi. Ah no i jeszcze liczyłem na to, że Caro się załamie po śmierci matki i z poczucia winy wyłączy człowieczeństwo i oczywiście tego też się nie doczekam. Life is brutal!
30 styczeń 2015 o 19:52:00 - (1661 dni temu)
dejmyn
Świeżak



Posty: 136
Dołączył(a): 3 paź 2014
Litry krwi: 980

Nooo działo się w tym odcinku nie ma co, nie można było się nudzić.
Nieźle... czyli bycie wampirem potęguje raka, masakra ;/
Na szczęście Damon pozbawił cierpienia tego kolesia i łaskawie go zabił. Swoją drogą strasznie wyglądało to jak on się usiłował sam zabić...
Stefan i Caroline są uroczy, cieszę się, że teraz jest przy niej i ją wspiera, jeśli faktycznie ktoś ma jej pomóc się pozbierać po śmierci Liz to właśnie on.
Jak ja się cieszę, że Liz nie umarła, przynajmniej na razie, cały czas liczę na jakiś cud i mam nadzieję, że się go doczekam.
Damon wpadł na genialny pomysł, Jo jest bezpieczna, Luke nie żyje, ale w sumie mi to wisi bo go nie lubiłam zbytnio. Olivia jest bezpieczna z Tylerem <3
Kai Ty psychopato jak ja Cię uwielbiam ^^ już się nie mogę doczekać, co będzie odwalał dalej.
Kiss Delenowy <333 wreszcie, tyle czasu na to czekałam i warto było.
Po raz pierwszy od dawna jestem ciekawa co będzie w kolejnych odcinkach.
Brakowało mi Bonnie, ale z tego co widziałam przyszły odcinek nam zadośćuczyni za to ^^
30 styczeń 2015 o 21:12:10 - (1661 dni temu)
Vanpaia
Potępiony



Posty: 18
Dołączył(a): 12 lis 2014
Litry krwi: 790

Sen Liz w czasie umierania - scena odcinka (inlove) Eh aż musiałam sobie walnąć w avku tak ładnie umazianą krwią Caroline z tej sceny. Oby to była jakaś zapowiedz co do przyszłych odcinków ... Pomarzyć można.
A co do reszty ,Collina szybko się pozbyli jak to w VD.
Podobało mi się gdy Damon , wspominał o bliskości jaką dzieli z Liz , chwała za to twórcom ,że nie zapomnieli o ich friendshipie.
Car pod presją własnych wyrzutów sumienia i nagonki ze strony innych , złamała się i zaczęła wariować. Właściwie nic dziwnego.
Walczyła za wszelką cenę by uratować życie matki po czym okazuje się ,że sama przyczynia się do jej śmierci. Na szczęście Liz ożyła w jej ramionach.
Steroline... - nie no nikt inny niż Stefan nie mógł jej odnaleźć w tej kwiaciarni -__________- Ilość scen jakie ze sobą dzielą mnie przeraża.
Luke - pokazał chłop ,że ma jaja i zginął bohatersko.


30 styczeń 2015 o 21:34:58 - (1661 dni temu)
kanapkazhajsem
Świeżak



Posty: 31
Dołączył(a): 12 sty 2015
Litry krwi: 460

BTW może to jakaś teoria spiskowa z mojej strony, ale przyglądam się setny raz temu pocałunkowi Deleny (być może w poszukiwaniu jakichś emocji..brak efektów..) I mam wrażenie jakby to światło tam było tylko po to, żeby nie było widać ich ust. I praktycznie w żadnym momencie tego pocałunku nie widać i to wygląda jakby Nina i Ian tak na prawdę się nie całowali ;_; co myślicie? XD
30 styczeń 2015 o 22:14:17 - (1661 dni temu)
syl
Hybryda



Posty: 283
Dołączył(a): 7 paź 2014
Litry krwi: 2595

Białe piórko
Odcinek powinien być emocjonujący bo miał takie sceny a nie był wcale dla mnie.
Elena gada jak szurnięta na końcu " ze w jej ramianach prawie umarła Liz" no ja pierdziele, jak juz to w Caro.
Kiss z Damonem>>>no więcej seksu było jak Damon mówił że pobałuję Taylera.!!

Bonnie oczywiście wszyscy olali, bo że Żeremiasa olali to akurat dobrze. Brak drugorzędnych postaci typu Alaric. Na plus.

Kai spoko, ale jak widze że w zapowiedzi ma byc pomocny dla Bonnie no to sorry ale to jest strzał w głowe, nawet nie w kolano. Miał byc zły a bedzei niańczył Bonnie z uzasadnieniem zmiany charakteru po Lucku. No NIEEEEEEE. po co takie cos???

Caro i Stef??? nawet nie che sie gadac


KILL HER AND THE BABY, WHY SHOULD I CARE?!


Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 7154 ♥ Liczba tematów: 912 ● Liczba odpowiedzi: 22943 ● Nowy użytkownik: amelikow

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2019 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.