Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 6 > 6 x10 - Christmas Through Your Eyes
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Opinie i wrażenia z odcinka.
Emisja odcinka 6x11 po przerwie 22.01.2015





o - (0 sekund temu)
ange31
Potępiony



Posty: 653
Dołączył(a):
Litry krwi: 1420

Białe piórko
No ja trochę spóźniona z opinią, ale co tam :-) W skrócie, bo chyba wszystko zostało napisane.
Kai. Cudo nad cudami. Uwielbiam. Rozwiązanie zaklęcia Podróżników, niesamowite. Kocham scenę w której chomik Kaia ruszył do pracy w związku z magią, która tylko na niego czeka. Kilka zabawnych kwestii, ale serducho na zawsze skradł mi gdy ..ebnął Elcie. Aż jej kopułka zawirowała. Hahgfaha
Steroline. Mdłości nic więcej.
Sama Caroline i jej tekst o Damonie? Wtf? Bitch :/
Dajcie Liz trochę krwi, popchnijcie pod samochód i ta-dam.
Oh Rick mnie wpienia, a Jo śmieszy. Jeśli ona pokona Kaia, to tylko w swojej wyobraźni.
Delena jest trudna. Ja tego nie kumam. Czy tylko mi się wydaje, że łączy ich teraz tylko Bonnie? To trochę żałosne.
Matt i jego próby zabicia Enzo. Hahah.
No i perełka. Defan. Się doczekałam i ten samochód. Sweet :-)


o - (0 sekund temu)
kejti_kejti
Świeżak



Posty: 18
Dołączył(a):
Litry krwi: 880

mnie spodobał sie pomysł retrospekcji do świat, ale z początku były to święta z pierwszego roku, A potem nagle z ostatniego, tego nie Rozumiem. A od kiedy Stefan Obdzielal wszystkich prezentami? Moze CaRoline trzyma w pudełku wszystkie "Nieudane" prezenty od Stefana i to z Opisem, z którego roku. To była żenada. Jak nie czepiam sIe Caro i Stefana i tego, ze na sile chcą ich zeswatać, to Teraz juz mnie to zirytowało.
Bonnie, ale mnie wzrUszyła, taka silna i zdeterminowana, no i Pełna nadzieji.
Kai - do boju! W końcu ktoś myśli! Wracamy do MF :D
Damon jak zawsze najbardziej rozgarNiety. Scena z samochodem number one :)
o - (0 sekund temu)
Kama
Pierwotny



Posty: 635
Dołączył(a):
Litry krwi: 5980

Białe piórko
Moja nadzieja na lepszy odcinek, spłonęła, jak choinka Bonnie. Było z nią kilka dobrych scen. Zaskok trochę, że ten motyw trzyma się tak długo i miło się na niego patrzy. Słodkie wspominki Świat, razem z przyjaciółmi i połączona scena Jerra i Bonnie przy choince. Skąd ona ją wytrzasnęła, jak tam same liściaste drzewka. ??
Co do Kaia, jest panem sytuacji i ma pole do popisu. Na razie robi co chce i bierze co chce. Przejął całą magię podróżników w MF. W 6x09 Elke podpala na cmentarzu, teraz przywala jej z liścia jakimś kluczem do kół, aż jej się szyjka wygła. Jeszcze pomyślę, że to jego sposób na podryw, jaki wyczytał na Twitterze wooow. Za długo siedział samotnie. Nie miał go kto nauczyć postępowania z dziewczynami hłehłehłe.
Damon i Alarick marudzący i irytujący. Enzo się nudzi, został odstawiony na boczny tor. Widzi, że wszyscy maja coś, a on nic. Wziął sobie na celownik Stefana i zemstę na nim, pomocnikiem będzie psiaczek Matt.
Defan, zawsze lubię sceny miedzy braćmi. Damon dostał swoje autko z powrotem. Ładny gest ze strony Stefana.
Do listy wciskających Steroline, dołączyła Szryf Forbs wrrr. Oczywiście prawie cały odcinek kręcił się wokół Caro. /Jak cały serial wokół Eleny/. Tak w kolejności pewnie pokażą retrospekcje, jak Caro i Stefan byli dziećmi, potem wspólne zmienianie pieluch. Później Dries i Plackowa dojdą do jądra i wcisną, że jako zarodki mieli się już ku sobie. Niedługo przy otwieraniu lodówki, będę się bać, czy nie wyskoczy mi Steroline, a kuku. Szkoda, że ich przyjaźń zniszczono i poszła do kosza.
Szeryf Forbs żyje, łzy wstrzymane. Leży w szpitalu, drama będzie odłożona na 2 albo 3 odcinki. Caro będzie miała czas analizować przydatność wampirzej krwi i dojdzie do wniosku, że oprócz znanych jej zalet, jest jeszcze dobra na hemoroidy .
Tak na poważnie, nie spodziewałam się tego, że twórcy zdobędą się na pokazanie normalnej śmierci człowieka w TVD. Takiej okazji do tej pory, nie miała żadna inna postać. Dlaczego nikt nie powiedział Damonowi o Liz. Jej tragedia, powinna zbliżyć bardziej Damona i Caro. Ciekawe jak zareaguje na złe wieści. Jest jej dobrym przyjacielem. Gdyby tak przetrzymali Liz do finału 6S, to ubawiłabym się, jakby wpadł jej do głowy pomysł, żeby to on zajął jej miejsce i został szeryfem w MF......THE END. ??
Ocena 4/10





o - (0 sekund temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a):
Litry krwi: 1450

Białe piórko
" Później Dries i Plackowa dojdą do jądra i wcisną, że jako zarodki mieli się już ku sobie"

mistrzynio! <3

Znając wielką Ligę Obrońców Życia Poczętego w tym fandomie (piję do Nołp), pewnie powitaliby retrosy z płodami z radością. xD


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




o - (0 sekund temu)
Bexy
Barbie



Posty: 150
Dołączył(a):
Litry krwi: 730

Białe piórko
Nie wierzę, że to piszę, ale ten odcinek był MNIEJ beznadziejny niż przypuszczałam. Tak się naczytałam Waszych hejtów i naoglądałam się tej żałosnej sceny przytulaska Steroida na tumblrze, że spodziewałam się czegoś jeszcze gorszego. A tymczasem... cóż, może po prostu przez ten tydzień przywykłam do myśli, że będę zmuszona wgapiać się w takie obrzydlistwa, dlatego nie zrobiły na mnie tak dużego wrażenia.

Odcinek oceniam na... 5? 4? Może być 4,5/10.
Na plus tradycyjnie ENZO, moje seksowne kochanie, które sprawia, że oglądanie tego serialu mniej boli. <3 Tylko dlaczego on od razu nie zabił tego Matta? Ktoś inny nie mógłby mu pomóc wykończyć Stefana? Smuteczek.
Deleny tyle, co kot napłakał, ale jak zwykle byli uroczy. <3
BAROLENA. <3

No to teraz minusy. Jak ktoś jest fanem Steroline, niech tego nie czyta, bo naprawdę nie chcę nikogo urazić, ale w inny sposób nie jestem w stanie skomentować tych scen. Także nie czytaj, jak nie chcesz:

LIZ UMIERA, ŻEBY STEROLINE MOGLI SIĘ DO SIEBIE ZBLIŻYĆ. ;_____________;
To jest... obrzydliwe. Po prostu straszne. Jak w ogóle można tak potraktować postać Liz? Pozbyć się jej w taki sposób. Nie mówię, że ja ją kocham i fangirluję, ale KURWA MAĆ, UŚMIERCIĆ KOGOŚ W TAK OKRUTNY SPOSÓB, ZASERWOWAĆ POWOLNĄ ŚMIERĆ W MĘCZARNIACH, ŻEBY POŁĄCZYĆ NAJBARDZIEJ DENNY I NACIĄGANY SHIP W TVD? Serio? RZYGAĆ MI SIĘ, DOSŁOWNIE. Po prostu rzygać. Nie wiem, czy w ogóle można jeszcze gorzej wypromować ship, niż w taki sposób. Dno i trzy metry mułu. Oficjalnie straciłam wiarę w ludzi w ten serial. Niestety.

Tak na marginesie to naprawdę mi szkoda Liz. Caroline też, bo bez względu na to, czy inni też się w życiu nacierpieli, czy nie, to jednak nikt nie zasługuje na to, żeby jego matka zmarła na raka mózgu. To prawdziwa tragedia i nic tego nie zmienia.
MATT I JER CHCĄ ZABIĆ ENZO, trzymajcie mnie. Po co ta dwójka w ogóle jest w tym serialu?
Tyler ostatnio nawet jak na siebie jest ZBYT głupi. Od kiedy on jest taki za swoimi dziewczynami? Kto by pomyślał. Może jak przeleci to przestanie się starać, hehe. Sorki, nie mogłam się powstrzymać. :D Pewnie, niech Kai zostanie najpotężniejszym czarownikiem na świecie i wszystkich wymorduje, bo Twoja Liv pożyje kilka dni dłużej. BRAWO, geniuszu. :D

ECH, jestem bardzo szczęśliwa, że nowe odcinki TVD dopiero w styczniu. Może ochłonę do tej pory.




endgame: klaroline & delena
o - (0 sekund temu)
_Ianowa_
Rada Nieumarłych



Posty: 447
Dołączył(a):
Litry krwi: 605

Białe piórko
W sumie ten odcinek nie był taki najgorszy, bo było kilka scen które go uratowały. Jak DE, chodź ich malutko, czy Defan <3
A Liz mi szkoda, Caroline nie lubię, ale tak po ludzku też mi jej szkoda. Ale i tak uważam, że jest to po to by powstało Steroline co już naprawdę jest totalnie żałosne.


o - (0 sekund temu)
brokrens
Rada Nieumarłych



Posty: 11
Dołączył(a):
Litry krwi: 905

Odcinek bardzo słaby. Muszę powiedzieć szczerze, że po zdjęciach promocyjnych i zwiastunie liczyłam na coś o wiele lepszego.

Zacznę od retrospekcji, które były wielkim i chyba nawet jedynym plusem odcinka. Dziewczyny wygladały na szczęśliwe i dobrze było zobaczyć Bon Bon gdzieś indziej niż w piekle Kai'a nawet jeśli były to tylko retrospekcje.

Sama nie wiem czy szkoda czy nie szkoda mi Caroline, ale Stefan z tym, że ona na to nie zesługuje trochę przesadził no bo co ma powiedzieć reszta bohaterów VD. Blondyna nie jest pierwszą i ostatnią osobą, która kogoś straci, ale tak czy siak szkoda mi Liz. Chyba się gdzieś zagubiłam po drodze, ale wydawało mi się, że wampirza krew działa na wszystko bez wyjątku, a tu takie zaskoczenie:)

Delena strasznie mnie denerwuje. Mam dość rozterek miłosnych tej pary. Wszyscy wiemy, że się ze sobą zejdą więc po co to przedłużanie ze stworzeniem nowych wspomnień? Elena nie pasuje mi do nikogo, a tym bardziej do żadnego z braci Salvatore dlatego taka opera mydlana mnie męczy.

Rick, Tayler naprawdę przeginacie.

Enzo strasznie nudzi. Może mi ktoś powiedzieć co mu takiego Stefan zrobił bo jakoś sobie nie przypominam chwili, w której Stef zasłużył na taką nienawiść.

Na koniec przypomniała mi się scena Defana, która jest również wielkim plusem więc poprawiam się i w odcinku były dwie sceny, które mnie zauroczyły.
POPROSZĘ WIĘCEJ DEFANA!!!


Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8015 ♥ Liczba tematów: 914 ● Liczba odpowiedzi: 22948 ● Nowy użytkownik: mashafomychova

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2022 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.