Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Sezon 1 > Rewatch The Originals
9 lipiec 2017 o 20:39:24 - (136 dni temu)
xxcruentumxx
Hybryda



Posty: 308
Dołączył(a): 3 lut 2016
Litry krwi: 255

Białe piórko
Hej, wątek ten będzie poświęcony rewatchowi The Originals. Zapraszamy wszystkich chętnych, nie tylko bywalców fanbase'u :)

Dyskusja nt. 1 odcinka 1 sezonu odbędzie się o godzinie 22.00 w niedzielę, tj. 9.07 :)


11 lipiec 2017 o 3:05:32 - (134 dni temu)
Aurorarebekah
Czarownica



Posty: 568
Dołączył(a): 30 mar 2017
Litry krwi: 1540

Białe piórko

1x01 „Always and Forever”



Oglądałam już tego Pilota, albo raczej ,,Always and Forever” tyle razy, że dziwie się, że ani przez chwile się nie nudziłam. To chyba magia ukochanego serialu. Czułam się jakbym oglądała film, to oczywiście na plus, bo wlasnie o to chodzi w odcinkach pilotażowych-żeby fajnie wprowadzić i zachęcić do dalszego oglądania.

* Retrosy świetne, szczególnie te w początkowej scenie. Najbardziej podobała mi się w nich Rebekah. Tak, to jest Beka którą lubie najbardziej. Eliasz ratujący sytuacje i Niklaus zabijający wszystkich na statku. Takich oridżinalsów lubie. Fajnie przedstawili ich charaktery w tamtym momencie (bo przez te 4 sezony one ewoluowały, ale to bez znaczenia, bo jesteśmy na 1x01)

* Na początku mnie wkurwiało, ze tak tłumaczyli to co działo się wczesniej + te wszystko zasady (rozmowa Eliego z Hejli m.in.), ale jakby spojrzeć na to głębiej, to ma to swój sens-nie każdy TVD oglądał a przez taką gadaninę może pojąć co nieco już w pierwszym odcinku.

*,,This girl is carring your Child” nabrało dla mnie innego znaczenia po obejrzeniu s4. Cała ta gadanina Eliasza o tym, ze to dziecko zmieni ich rodzine nabrała dla mnie sensu. Irytowało mnie trochę, ze gadał do klausa jak do dzieciaka, ale koniec końców przyniosło to zamierzony efekt. No i miał racje w tym co gadał.

*Marcel wyglądał nieco żałośnie z tą swoją świtą, która za nim biegała i w ciemno wykonywała jego rozkazy. Ale jedno trzeba mu przyznać-ma koleś gadane, ma tą swoją charyzmę. O: ,,im a king” chyba nie ma co mówić :D roześmiała się, jak zawsze jak to mówi. I ta cała filozofia z zabijaniem czarownic jest bez sensu moim zdaniem. Marcel niby taki pewny siebie, a je wypłasza ze strachu, innej opcji nie widzę. No i nieładnie potraktował swoje byle ruchadło:(

*Co tu jeszcze-podobało mi się jak Eli pierdolil ten swój monolog do Klausa a ten na koniec spojrzał mu w oczy i powiedział stanowcze ,,No”. I w sumie się ucieszyłam, ze wbił mu ten sztylet bo serio za dużo gadał. Wiem, ze to nie był jego motyw, ale mimo wszystko. A, i dziwie się, ze Eliasz nie zauważył, ze Klaus sztylet szykuje, przecież to było wyraźnie pokazane.

*Zalążki Haylijah, oczywiście na minus. W sumie ta ich relacja nie byłaby zła jakby była na zasadzie przyjaźni. Jakby chronił ją jak taki starszy brat. Tak, to by mi się podobało.

*Piękna scene Klausa i Elijahy na ławce, i ta muzyka w tle, aaa. +co do piosenek to fajnie było usłyszeć TV on the Radio. A ,,This land is your land” zawsze będzie dla mnie ,,hymnem” TO:) idealnie odwzorowuje klimaty NOLA. Brakowało mi takiej muzyki w s4. Lubie sobie wracać do tych piosenek, zawsze poprawiają mi humor.

*Zupełnie zapomniałam o istnieniu sceny Marcela i Elijahy w barze. Jednak cos nowego odkrywam odczas tego riłocza. Podobało mi się, jak Marcel gadał, ze to tylko i wyłącznie jego sprawa w jaki sposób kontroluje czarownice, a potem Eli w taki sam sposób powiedział jak M. zapytał po co mu ciało Anki.

*,,Jestem Elijah, słyszałaś o mnie?” Ten tekst na zawsze zostanie w mojej pamięci. To pierwsza kwestia która mam w głowie jak pomyśle o tym odcinku. Jeszcze co do Eliasza-pięknie się prezentował. Widać było, jaki z niego przystojny facet, włosy miał dobrze zrobione (nie to co w s3/s4). Mogliby znowu go zacząć tak charakteryzować.

*Brakowalo mi Freyki i Vinca. Ale na nich jeszcze sobie poczekamy.

*Nate odegrał role życia :D

*Podoba mi się charakteryzacja Daviny. Ładnie jej w tych sukienkach, wyglada ta młodo i świeżo. Cami tez mi sie podobała, było jej mało ale konkretnie. Ładnie przedstawili postać. Brakowało mi jej i jej mądrości w s4.

*I na koniec-fajnie było zobaczyć Sophie Deveraoux (jaram się tym nazwiskiem odkąd pierwsz raz je usłyszałam tak Btw). Miała potencjał, szkoda, że ją uśmiercili szybko. Gorzej z suką Agnes, na którą patrzeć nie mogę. Brrr



Been trying hard not to get into trouble
But I, I've got a war in my mind


11 lipiec 2017 o 13:56:32 - (134 dni temu)
orydzynals
Hybryda



Posty: 311
Dołączył(a): 28 sty 2017
Litry krwi: 435

Białe piórko
Ten nowoorleański klimacik <3 Tak samo oglądałam ten odcinek już miliony razy, a jednak nadal mi się nie nudzi. "This land is your land" <3

Po obejrzeniu s2, s3, s4 inaczej się patrzy już na tą przemowę Eliaszka.

Marcel był trochę przerysowany w tym odcinku, odwalał straszną popisówę i jak na niego patrzyłam, to miałam wrażenie, że patrzę na takiego popularnego dzieciaka, co gra w szkolnym teamie koszykówki w USA. I śmieszyło mnie strasznie jak Eli do niego przyszedł do baru i na słowa Marcela "Elijah Mikaelson" jego przydupasy nagle wstały gotowe, żeby do niego kycać. Jakby miały jakiś cień szansy xD

Eliaszek szczuplusi, młody i piękny :D Klaus też bardzo przystojnie (jak zwykle zresztą), ale widać jeszcze te charakteryzacje z TVD. Teraz te jego ałtfity są trochę przekombinowane, a w tamtych miał taki swój charakter.

Phoebe niestety w s1 jest okropnie drewniana i irytująca.

Też mi się podoba to "no" Klausa do Eliego, kiedy on już jest niemal pewny, że go przekonał do swoich racji. Kocham ten moment.

No i racja, Buzolic odegrał rolę życia XD Tak samo ta aktorka, co grała Jane-Anne.

Tego klimatu mi brakowało trochę w s4. I jak widziałam te kadry ulic w NOLA i usłyszałam te jazzowe nutki, to mi się zrobiło cieplej na serduszku :') Tęskniłam za tym.





We stick together as one

11 lipiec 2017 o 20:32:10 - (134 dni temu)
Claire
Wampir



Posty: 29
Dołączył(a): 3 paź 2014
Litry krwi: 2760

Białe piórko
Pierwszy raz obejrzałam ten odcinek z punktu widzenia Elijah. Wcześniej widziałam tylko to co było w TVD, a potem od razu włączyłam 1x02. Szczerze o wiele bardziej podobał mi się ten pilot, który był w TVD.

Też lubiłam Sophie, była ciekawą postacią i nie mogłam uwierzyć, że ją zabili. Myślałam, że wytrzyma dłużej, szczególnie, że Daniella była na zdjęciach z sesji promującej.

Marcela nienawidziłam w 1 sezonie. Cami była znośna dopóki nie dowiedziała się o wampirach. W tym odcinku nie było jeszcze ojca Kierana, ale on też był fajną postacią. Elijah jeszcze też nie irytował. W ogóle dobrze wyglądał, był szczuplejszy i lepiej go stylizowali.


12 lipiec 2017 o 10:10:09 - (133 dni temu)
Iamgonnahate
Wampir



Posty: 454
Dołączył(a): 3 gru 2016
Litry krwi: 550

Tacy piękni i młodzi <3 No dla mnie oczywiście zalążki Haylijah na +, czym nikogo nie zaskoczę :D
Aj, ten Klaus i jego sztylety.. wkurzało mnie to zawsze, robi się niewygodnie i no. Podejmował sobie decyzję o tym, kiedy jego rodzeństwo mogło trochę pożyć i usprawiedliwiał to ich niby dobrem ;)
Nowy Orlean jeszcze raz, jeszcze raz się w nim zakochuję, ta muzyka, klimat <3 Bourbon Street.. Cudowne :)
12 lipiec 2017 o 20:53:13 - (133 dni temu)
xxcruentumxx
Hybryda



Posty: 308
Dołączył(a): 3 lut 2016
Litry krwi: 255

Białe piórko
Finn i Kol mieli zarypiste trumny, chcę taką samą.
Hejli - w skrócie: zrobiło się niewygodnie, to i spierdzielić chciała, typowe.
Klaus oczywiście, hurr durr kim to ja nie jestem, wydrę pyska będzie gitez. Zasztyletował brata, bo jakżeby inaczej. Dzień bez sztyletu jest dniem straconym. Każdy z nas tak robi.

In plus klimat NOLA, muzyka w serialu, która robi robotę, outfity postaci, chociaż Eliasz nosi się ciągle tak samo, czyli garniaki - fryz miał jakiś taki lepszy. Hejli to samo, w dalszych sezonach miała taki przyklap na głowie :P

Mój "ulubieniec" Marceli i jego szeroka szczęka. Ah, jak on mnie do siebie zniechęca. Im głośniej krzyczy, że jest king of NOLA, tym mocniej go nie lubię :P

Wreszcie nasza cudowna Camille. Ledwo się pojawiła, a już tworzy profil psychologiczny Klausa :P


P.S. Pragnę przypomnieć, że dzisiaj na tapecie jest odcinek 2 :)


14 lipiec 2017 o 15:27:46 - (131 dni temu)
orydzynals
Hybryda



Posty: 311
Dołączył(a): 28 sty 2017
Litry krwi: 435

Białe piórko
Obejrzałam sobie 4x20, bo już daaawno do niego nie wracałam i tak jak @Claire wolę tą wersję jednak. Miałam wrażenie, że więcej tam dynamiki było. No i poza tym "Terrible love" przy Klamille :')


Co z 1x02? Oglądamy teraz, czy zaczynamy sobie dyskusję w niedzielę jednak?





We stick together as one

14 lipiec 2017 o 15:34:15 - (131 dni temu)
xxcruentumxx
Hybryda



Posty: 308
Dołączył(a): 3 lut 2016
Litry krwi: 255

Białe piórko
Ten kto obejrzał niech komentuje, chyba że wolisz czekać na resztę :P





Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 4 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
harry92, Nynaeve, flyhigh123, Dabien.


Statystyki
Liczba użytkowników: 6679 ♥ Liczba tematów: 871 ● Liczba odpowiedzi: 22583 ● Nowy użytkownik: KatarinaMacczak

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
outfitypaznokcie
dobijacze
rym do

Reklama

W wolnym czasie
Wersja mobilna - Nasza gra - Blogi


Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2017 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone