Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Postacie > Elena Gilbert
6 październik 2014 o 13:09:24 - (1893 dni temu)
She_Vamp
Pierwotny



Posty: 149
Dołączył(a): 2 paź 2014
Litry krwi: 1365

Nasza główna i najważniejsza bohaterka :D
No więc na temat Eleny można pisać rozprawki...
W pierwszych sezonach jest zwykłą, poukładaną nastolatką, może za bardzo mieszającą się w sprawy innych..Czasami bawiły mnie jej nadzwyczaj spokojne reakcje na to ,że ktoś chce jej śmierci itd..
7 kwiecień 2015 o 11:19:43 - (1710 dni temu)
_Ianowa_
Rada Nieumarłych



Posty: 447
Dołączył(a): 2 lis 2014
Litry krwi: 605

Białe piórko
Właśnie @ Adria. ;)

Ja Bonnitę od zawsze lubię. Wszyscy ubolewają nad tym co zrobiła Kai'owi a ja wcale jej się nie dziwie xD


7 kwiecień 2015 o 23:47:28 - (1709 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
@nataszmont - każdy tak ma ;D Ja, co by się nie działo, zawsze usprawiedliwię Tylera czy Kola. A nawet jak skrytykuję, to łagodnie.
Co do Srejli, to choćby ocaliła przed śmiercią puchatego szczeniaczka kosztem własnego nic niewartego życia, i tak będę ją hejtowac i krytykować, i zawsze znajdę coś, żeby się do niej dopieprzyć. ;D Taka specyfika fanów seriali. ;D


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




9 kwiecień 2015 o 8:04:19 - (1708 dni temu)
Nynaeve
Nocny Łowca



Posty: 457
Dołączył(a): 13 sty 2015
Litry krwi: 21810

Białe piórko
Ja Bonnie nie lubię od zawsze. Może teraz trochę mniej niż na początku serialu, ale i tak jest mi najwyżej obojętna. Bezbarwna postać, która tak jak jej big love Jeremy 100 razy umierała i zmartwychwstawała.
Kiedy Elena się poświęcała to były przy tym jakieś emocje, jak robi to Bonnie to mi to lata i powiewa.








11 kwiecień 2015 o 22:09:05 - (1706 dni temu)
TVDforever
Pierwotny



Posty: 156
Dołączył(a): 4 lut 2015
Litry krwi: 665

Białe piórko
KOchałam jej lojalność i oddanie do przyjaciół i rodziny ale Plec powoli psuła jej postać aż zeszła na dalszy plan i tylko CAROLINE nie mowię zdecydowanie nie co to eleny to wolałam jej zlą wersję Kath czy chociażby bez uczuć*.*Delena forever
12 kwiecień 2015 o 13:21:31 - (1705 dni temu)
Nynaeve
Nocny Łowca



Posty: 457
Dołączył(a): 13 sty 2015
Litry krwi: 21810

Białe piórko
Eleny nie ruszyła śmierć Stefana:

https://24.media.tumblr.com/2361ae70f09a110d7fb11341d5ad9a27/tumblr_n5nbrlPL9n1s5oompo3_250.gif

No cóż jak dla mnie ruszyła. Być może nie było to za bardzo wyeksponowane. Wiadomo, że dużo rzeczy się wycina w trakcie montażu, ale mina Eleny mówi wszystko. Bardzo mnie to przekonuje niż wymuszony ryk Blondi, która takie płacze urządza 3 razy na sezon.








12 kwiecień 2015 o 14:17:10 - (1705 dni temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a): 20 paź 2014
Litry krwi: 990

Białe piórko
Też nie za bardzo rozumiem zarzutów, że po Elenie śmierć Stefana spłynęła jak woda po kaczce.

Po 1. Tak, jak wyżej - jej reakcja nie była może bardzo ekspresyjna, ale na pewno przekonująca.
Po 2. Oni już wchodząc do tego pokoju wiedzieli o tym, że Stefan nie żyje - wypłakać się mogła wcześniej (zarówno ona, jak i Damon, bo też są zarzuty, że Damon miał śmierć swojego braciszka gdzieś).
Po 3. Od razu pojawił się plan na to, jak Stefana przywrócić - jasne, nie było wiadomo, czy wypali, ale jakieś założenia były i trzeba się było skupić na ich realizacji.

Pisałam już w temacie o najlepszych scenach Niny, ale powtórzę też tutaj. Lubię Elenę, zawsze ją lubiłam i będę lubić bez względu na to, co się wydarzy w finale.

Elena nigdy nie była kreowana na postać idealną, popełniała błędy, raniła innych, ale potrafiła się też dla nich poświęcać. Wszyscy tacy jesteśmy, nikt nie jest idealny i to uwiarygodniało tę postać. Poza tym z Eleną mogłaby się identyfikować każda dziewczyna, bo była po prostu zwyczajną nastolatką, która musiała stawić w swoim życiu czoła wielu kwestiom i wychodziła z tego mniej lub bardziej obronną ręką.

Jako wielka zwolenniczka Defana nigdy nie miałam też do niej pretensji o to, w kim się zakochała. Pomijam tu końcówkę S3 i początek S4, bo wtedy cała fabuła skupiona wokół jej "epickiego" wyboru była dla mnie tragiczna. Jasne, cała sytuacja była bardzo niekomfortowa, ale w przekroju całego serialu chyba nie można powiedzieć, że Elena złamała serce któremuś z braci, czy też że brzydko go potraktowała. Wyszło, jak wyszło, nie miała na to żadnego wpływu. Broniła się rękami i nogami, no ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy.

Ostatecznie to, jaki kształt przybrał trójkąt - czyli przyjacielska i pełna szacunku Stelena i dojrzały związek Deleny - dla mnie jest najlepszym układem.

Ta postać na pewno zasługuje na dobre zakończenie, ciekawe, jak się to wszystko potoczy.




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
12 kwiecień 2015 o 21:30:11 - (1705 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
To, że Caroline (Candice) była nieprzekonująca, to inna para kaloszy. ;p I jasne, niby Elena wiedziała, co się dzieje i że jakoś to naprawią, ale i tak... jedna krótka scena, nie zawadziłoby - bo trochę początek 5x22 jest kontrastowany z końcówką, gdy Elka urządza histerię o Damona (jak również olewa fakt, że Stef z TOS wrócił - tu widzimy propsowanie steroida i deleny naraz). Tym bardziej, że pod koniec S5 tak ładnie pokazali, że elena kocha Stefana - jak przyjaciela...
Zresztą, wszyscy sie chbya zgodzą, że zamiast Tylerojuliana wyrywajacego serce, w 5x21 śmierć Stefana pasowała w innym miejscu - gdy Parkery zaatakowali doppelgangerów i rzekli "tylko jedno musi umrzeć", to Stefan powinien natychmiast się nadziać na kołek. Elka by porozpaczała, po czym by polazła na TOS z Damonem. by odzyskać Stefana. Efekt ten sam (Damon na TOS), a więcej sensu i ładnej steleny. ;)


Zgadzam się z fly - Elka niby była Mary Sue, ale nie do końca. Czasem irytowała, ale dużo bardziej wybielają Caro niż ją - Caro nigdy nie robi źle, pamiętajcie, a wszystko jest winą Damona.
Zresztą, Elka po pierwsze zawsze była szczera w relacjach damsko-męskich (pomijam problemy z Mattem sprzed S1, bo mówimy o Elenie z serialu własciwego), co innego Caro - która trzymała na pasku Tylera, śliniąc się juz do Klausa i - podobno - kochając Stefana (LOL xD). Nawet ta pierdzielona "kontrola" Caro to jakis wymysł - w S2 nie wyglądała specjalnie kontrolująco, jak żarła Matta czy randomowego murzyna. ;D Była control freak, ale na poziomie ustawiania życia osobistego Eleny...


R.I.P. TYLER LOCKWOOD






Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 7218 ♥ Liczba tematów: 913 ● Liczba odpowiedzi: 22943 ● Nowy użytkownik: djdjzjmz

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2019 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.