Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Postacie > Klaus i Caroline - Jak ich relacje wpłynęły na obie postacie?
27 sierpień 2015 o 22:25:43 - (2654 dni temu)
WikLOVEwampires
Świeżak



Posty: 100
Dołączył(a): 7 paź 2014
Litry krwi: 980

Po pierwsze muszę zaznaczyć, że nigdy nie byłam jakąś wielką fanką Klaroline, ale ostatnio miałam trochę wolnego czasu i postanowiłam głębiej wejść w ich relacje... I doszłam do wniosku, że scenarzyści zrobili Caroline pewien prezent, bo już w pierwszych odcinkach widzieliśmy, że Caroline czuła się niekochana i odizolowana, nieco rozgoryczona, zagubiona, samotna. Żaden z facetów,''których ona chciała nie chciał jej'', a tu nagle! Tysiącletni wampir z wilkołaczą stroną oszalał na punkcie naszej Caro. Dostrzegł w niej światło i siłę, jakiej nikt inny nie zobaczył wcześniej. Mogła się dzięki temu poczuć tą jedyną, pożądaną, adorowaną, jego zainteresowanie z pewnością gdzieś w środku ją budowało, a nawet jestem w stanie zrozumieć tę więź i podobieństwo między nimi ,o którym mówił Klaus. Oboje pragnęli siły i władzy, tylko trochę inaczej ją pojmowali, oboje byli znienawidzonymi dziećmi w oczach swoich rodziców... Nie mniej jednak jest też druga strona medalu, czyli jak to całe ''zakochanie'' wpłynęło na Niklausa... Stał się na pewno chwilami łagodniejszy, zaczęło mu zależeć na kimś innym niż tylko na rodzinie, ale czy to dobrze wpłynęło na jego postać?
Zapraszam do dyskusji :D
1 wrzesień 2015 o 23:10:42 - (2649 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
świat od teraz dzieli swoją linię czasową na p.e.sc i e.sc ;ppp SC stanowi epicki punkt odniesienia dla innych, niedoskonałych związków. Czymże jest DE przy epickości SC? ot, miłostką niedorjzałych gówniarzy.
Czym jest klaroline przy sc? Zaledwie przygotwaniem waginy Care na najlepszego penisa w serialu. ;d


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




4 wrzesień 2015 o 13:58:21 - (2646 dni temu)
Annie1602
Doppelganger



Posty: 243
Dołączył(a): 2 paź 2014
Litry krwi: 29625

Białe piórko
Ja jesli chodzi o Klaroline zawsze zaczynam od jednego: Oni razem bardzo ładnie wyglądają za zdjęciu. No i na tym koniec. Zepsuli Forwooda, nie wiadomo po co?!! Głupie wg mnie stało się to ciągle pojenie Care krwią Klausa. Jak wpłynęło? Na pewno negatywnie: stworzyli paring który do tej pory ma mase fanów, którzy prawdopodobnie nigdy nie beda usatysfakcjonowani. Wodzili za nos fanow, dobrze, ze teraz juz mówią ze nic z tego. I ogolnie lepiej dla serialu jakby tego nie było.


4 wrzesień 2015 o 21:23:40 - (2646 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
no dobra, ale cofnąć tego nie mogą, nie? a udawanie, że KC nie istniało (de facto do tego się to wszystko sprowadziło w s6) jest trochę debilne. Jak już zmarnowali Forwood na KC, to niech już by było to durne KC. A tak to zmarnowali Forwood bez wyraźnego powodu, skoro KC to teraz "nic". ;/


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




11 wrzesień 2015 o 10:27:29 - (2639 dni temu)
elenakasia
Świeżak



Posty: 1
Dołączył(a): 11 wrz 2015
Litry krwi: 440

Klaus i Caroline to taki pociągający romans, tyle chemii bylo miedzy nimi a oni tak to spieprzyli ci tworcy :/
2 październik 2015 o 22:44:10 - (2618 dni temu)
Bexy
Barbie



Posty: 150
Dołączył(a): 8 paź 2014
Litry krwi: 730

Białe piórko
Ja nie jestem w tej kwestii w ogóle obiektywna, ale moim zdaniem Klaroline wpłynęło dobrze zarówno na Caroline, jak i Klausa.

Po pierwsze, teraz kiedy nie są już potencjalną parą obydwoje bardzo stracili, jeżeli chodzi o charaktery. Caroline jest wyjątkowo tępa, nawet to jej wyłączenie człowieczeństwa nie wyglądało tak jak powinno, bo nadal była irytującą gówniarą, Candice prawdę mówiąc grała też trochę sztucznie (tzn. nawet nieźle, ale mogła dużo, dużo lepiej, lepiej to sobie wyobrażałam), to straszne patrzeć, jak klei się do Stefana, a wcześniej tak się jarała, ze w przeciwieństwie do Eleny nie wskoczyła do łóżka obydwóm Salvatorom. Przy Klausie (i "przed" Klausem) była fantastyczną dziewczyną, uwielbiałam ją jeszcze za czasów Forwooda, chociaż ten paring nigdy nie był bliski memu sercu. Uśmiechnięta, wesoła, przyjacielska, dobra, miła, nie-wnerwiająca. Tak samo Klaus, "przed" Caroline, jak i "z" Caroline zajebisty, "po" Caroline - masakra; tatuś, mięczak, nudziarz. Nie wiem, może to przypadek, że akurat teraz się stoczyli, ale ja lubię sobie to tłumaczyć w ten sposób, że to brak Klaroline im nie służy. Osobiście uwielbiałam patrzeć, jak Care - wówczas taka dobra, ułożona, mająca fioła na punkcie kontroli - stopniowo ulega Klausowi, jego mrocznemu urokowi, a Klaus z takiego typowego zimnego drania zmienia się w takiego... no mniej zimnego. Szczerze mówiąc wolę, jak Klaus "mięknie" przy Care, aniżeli przy Nołp i Hejli/Cami. Klaroline było poprowadzone naturalnie, fajnie, JoMo i Candice mieli chemię, w swoich wspólnych scenach widać, że dawali z siebie wszystko, oczarowali tym widzów. I Klaus nawet zakochany w Caroline jednak miał swój charakter, nadal był dupkiem, pomiatał ludźmi, zabijał hybrydy etc. Owszem, zakumplował się gangiem z MF, ale kto tam się z nimi nie zakumplował? ;p Nie oglądam teraz TVD, ale założę się, że Kai już niedługo też będzie pił burbona z Damonem, a też taki ZUY. ;D W każdym razie Klaus przy Caroline był jedynie trochę lepszy i to było spoko, bo według mnie nie ma nic ciekawego w takich bezmózgich killerach, którzy tylko i wyłącznie zabijają. Dlatego uważam, że jemu ten paring nie zaszkodził, a nawet się przysłużył, bo rzucił nowe światło na jego postać, przez to stała się bardziej wielowymiarowa, bo przestała się kojarzyć ludziom tylko z krwawym, rozszarpującym wszystko Klausem. To dobrze widzieć, że ktoś bezlitosny ma uczucia, o ile to nie jest ckliwie ćwierkanie nad brzuszkiem ciążowym jakiejś dziwki, no bo to jest w trochę złym guście, jeśli mamy do czynienia z Pierwotnym wampirem. Tak, rysowanie koników to znacznie lepszy gust niż głaskanie poduszki, przynajmniej według mnie. ;D

Podsumowując, choć wiem, iż nie ma już szans na KC i prawdę mówiąc już się z tym pogodziłam i już aż tak bardzo nad tym nie rozpaczam, to nadal uważam, że to była najlepsza rzecz jaka przytrafiła się temu serialowi i nigdy nie zmienię zdania w tej kwestii.




endgame: klaroline & delena
3 październik 2015 o 12:06:16 - (2617 dni temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a): 20 paź 2014
Litry krwi: 990

Białe piórko
Kai akurat nie żyje, więc raczej picie bourbona z nikim go nie czeka, ale przy Plec to nigdy nic nie wiadomo xD

Faktem jest, że to, co się stało z oboma postaciami po Klaroline woła o pomstę do nieba - podpisuję się pod tym. Podtrzymuję, że gdybym wtedy wiedziała, jak się potoczą dalsze losy to urządzałabym pikietę pod domem Plec w obronie dobrego imienia Klaroline, byleby nie dopuścić do Steroszitu i ciężarnej Hayley.




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
25 październik 2015 o 16:59:51 - (2595 dni temu)
sweetCarolinee
Świeżak



Posty: 11
Dołączył(a): 25 paź 2015
Litry krwi: 440

ja bardzo lubie Caroline powinna sobie znalezc fajnego faceta już na stałe . Szkoda ze nie ma Klausa ale cóż kazała już mu nigdy nie wracać a Klaus ma Camie na oku pewnie ;o Kto wie co bedzie.


Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 8047 ♥ Liczba tematów: 916 ● Liczba odpowiedzi: 22950 ● Nowy użytkownik: Paulq300

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2022 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.