Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Opowiadania > Dobsley Will Rise
18 kwiecień 2017 o 19:51:36 - (1207 dni temu)
sevendays
Wampir



Posty: 80
Dołączył(a): 2 paź 2014
Litry krwi: 12305

Białe piórko
Witam , tak jak obiecałam, wrzucam one shota o Dobsleyach :)
Liczę na dobre recenzje ;)

Enjoy!



Paul's POV

Dokładnie pamiętam tą chwilę, kiedy spotkałem ją po raz pierwszy, na przesłuchaniu do roli Stefana Salvatore. Wszedłem do sali gdzie siedziała razem z Julie i Kevinem. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że będzie grała Elenę. Spojrzała na mnie, swoimi brązowymi oczami, jakoś tak przyjaźnie i uśmiechnęła się do mnie, a ja poczułem , że przy niej mogę zagrać każdą rolę. Podeszła do mnie i przywitała się ze mną.
- Hej , jestem Nina, będę czytać rolę Eleny – czułem się zakłopotany, kiedy popatrzyła mi prosto w oczy, na dosłownie ułamek sekundy, i speszona spuściła wzrok.
W tej chwili nie widziałem już nic prócz niej. Zagrałem najlepiej jak potrafiłem i czekałem na telefon od producentki. Kiedy zadzwonili kilka dni później okazało się , że dostałem angaż i będziemy razem z Niną grać parę zakochanych nastolatków. Wszystkie nasze wspólne sceny były moimi najlepszymi wspomnieniami z planu. Byłem największym fanem Steleny, z wiadomych powodów. Chciałem, żeby ta serialowa para została razem na zawsze. Tak się jednak nie stało. Tak samo nasze prywatne życie potoczyło się innym torem. Ja wziąłem rozwód z Torrey, moją żoną, i zacząłem się spotykać z Phoebe a Nina związała się z Ianem. Przez wszystkie te lata przyjaźniliśmy się z Niną. Zawsze lubiliśmy spędzać razem czas. Wspólnie, po cichu, żartowaliśmy z Iana, że ma odstające uszy i z Fibs, że rozmawia z jarzynami. Te ciche porozumienie między nami było wyczuwalne przez wszystkich, ale nigdy nie daliśmy nikomu żadnych pretekstów do plotek. Nigdy też nic takiego nas nie łączyło , żeby ktoś mógł pomyśleć coś złego.
Lata mijały i nadszedł ten dzień którego się obawiałem, Nina zerwała z Ianem i ich stosunki się bardzo pogorszyły. Nasza przyjaźń też przeszła przez to kryzys. Nina ostatecznie odeszła z serialu i zostałem skazany na Candice. Masakra. Nie żebym jej nie lubił, to miła dziewczyna, ale grać z nią to ja nie lubiłem. Producentka jednak uparła się i postanowiła zrobić z nas parę. Nie wiem skąd wzięła ten pomysł, ale jakoś go przetrawiłem, choć podobno widać było na ekranie, że nie bardzo mi to idzie. Nigdy nie będę mógł zagrać z Candice tak, jak grałem z Niną. To po prostu niemożliwe. Pocieszałem się tym , że Nina ma wrócić na finał. I wróciła. Wtedy wszystko się zaczęło od nowa...

***

Nina's POV

Kiedy wróciłam na plan TVD, nie specjalnie czułam się swobodnie, jednak kiedy zobaczyłam Paula, moje samopoczucie uległo zmianie, na lepsze oczywiście.
- Nina! Jesteś! - usłyszałam go z drugiego końca szkolnego korytarza, w którym mieliśmy zagrać razem scenę.
Podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję.
- Paul! Hej! Dobrze cię widzieć! Tęskniłam.
- Ciebie też ! Co słychać? - powiedział mi do ucha kiedy już trzymał mnie w ramionach i obracał się ze mną wkoło.
- Jakoś leci. A co u ciebie? Słyszałam , że zerwaliście z Fibs? Przykro mi - powiedziałam szczerze kiedy już postawił mnie na ziemi. Paul i Fibs pasowali do siebie, ale te jej dziwaczne diety i przekonania o tym , że rośliny też czują, były dla mnie trochę ponad moje wyobrażenie. Czasami, kiedy nikt nie słyszał, śmialiśmy się z Paulem z Fibs, że któregoś dnia rzuci Paula dla jakiegoś zmutowanego Pana Marchewki.
- Tak, to prawda. Chyba w końcu znalazła sobie przystojnego Pana Marchewkę – powiedział półgębkiem do mnie i oboje parsknęliśmy śmiechem. Jak dobrze, że pierwszą scenę mam zagrać z Paulem. Zawsze miał na mnie dobry wpływ, zawsze dobrze się z nim czułam. Kiedyś nawet mi się podobał , ale Ian zawrócił mi w głowie i skończyło się , jak się skończyło.
Kiedy zagraliśmy naszą scenę, byliśmy wolni na resztę dnia. Paul nakręcił już wszystkie sceny wcześniej, i zostały mu już tylko te ze mną.
Poszliśmy więc razem na lunch i potem na kolację. Siedzieliśmy na hotelowym tarasie do późna i opowiadaliśmy sobie, co robiliśmy przez ten czas kiedy nie grałam w TVD. Zawsze byliśmy sobie bliscy, ale tego wieczoru oboje poczuliśmy chyba coś więcej, bo kiedy Paul odprowadził mnie do mojego pokoju, nachylił się żeby pocałować mnie w policzek i zatrzymał się w pół drogi. Popatrzył mi prosto w oczy i pocałował mnie w usta. Początkowo niepewnie, ale kiedy odwzajemniłam pocałunek, dał się ponieść chwili i całował mnie z taką pasją, że zakręciło mi się w głowie.
Spędziliśmy razem noc, której nie żałowaliśmy, ani ja ani Paul. To musiało być nam pisane od początku. Nie chcieliśmy jednak, aby ktokolwiek wiedział, że się widujemy na innej płaszczyźnie niż zawodowa. Postanowiliśmy, że nikomu nie powiemy o tym co się między nami wydarzyło i że poczekamy aż serial zakończy się definitywnie. Sceny , które razem odgrywaliśmy, były niczym innym jak wspomnieniami wszystkich tych, które dane nam było zagrać razem w przeszłości. Kiedy graliśmy scenę, w której Stefan żegna się z Eleną i mówi jej o tym , że odsłuchał wiadomość od Caroline, Paul powiedział mi, że mnie kocha po czym udał , że pomylił teksty, myśląc że to nadal Stelena, wszyscy śmiali się i nikt niczego nie podejrzewał. Później zagraliśmy już tak jak być powinno, a Paul skrzywił się i pokazał mi jak na niby wymiotuje. Śmiałam się z tego cały dzień. Ja zagrałam ostatnią scenę z Ianem, z której nie byłam zadowolona, ale Paul powiedział mi, że to już i tak nie ma znaczenia, bo to nareszcie koniec. Miał rację, koniec TVD i koniec tego etapu w którym, przestaniemy ukrywać przed wszystkimi , że jesteśmy parą. Teraz zostało nam tylko poczekać kiedy będzie premiera w telewizji i wszyscy, jak co roku, wyjedziemy do domu Paula nad jeziorem na ostatnie wakacje z ekipą TVD. Tam mamy zamiar powiedzieć wszystkim , ze oficjalnie się ze sobą spotykamy. Jakoś nie jestem ciekawa jak zareagują, ale jak mamy spędzić tam dwa tygodnie ze wszystkimi to nie możemy udawać , że nic nas nie łączy. Paul chce, żebyśmy powiedzieli zaraz pierwszego dnia i sądzę , że ma rację. Tak będzie najlepiej.

***

Paul's POV
Kiedy odwzajemniła mój pocałunek, poczułem, że to właśnie miało się między nami wydarzyć już dawno temu. Zawsze czułem , że mnie pociąga. Czułem, że ta dziewczyna zmieniła moje życie w momencie kiedy ją pierwszy raz zobaczyłem. Mimo to pozwoliłem ,żeby nasze życie rozłączyło się na jakiś czas. Może tak miało być i teraz będzie lepiej? Musi.
Całą noc, którą wtedy spędziliśmy razem, śmialiśmy się z wszystkich rzeczy jakie nas łączyły w przeszłości. Pamiętam jak Nina podarowała mi swój ogromny portret, który znalazłem w mojej garderobie. Wszystkie nasze wspólne wywiady i to jak miałem erekcję kiedy graliśmy scenę pocałunku w drugim sezonie. Wspominaliśmy wszystkie zloty ComicCon i kochaliśmy się. Kochaliśmy się tak , że rano było nam obojgu wstyd. Wszystko wydarzyło się tak szybko i tak nieoczekiwanie, że sami nie wiedzieliśmy co z tym począć. Postanowiliśmy trochę się z tym poukrywać do zakończenia serialu. I tak też się stało. Minęło kilka miesięcy a my nie pozwoliliśmy aby ktokolwiek się dowiedział. Nadszedł jednak czas, w którym jak co roku wyjechaliśmy do mnie do domu na ostatni letni pobyt w gronie ekipy TVD. Tam mieliśmy wszystkim powiedzieć prawdę.
Zjechaliśmy się wszyscy wcześnie rano na parking pod moim domem nad jeziorem. Ja przyjechałem z Niną i z Candice, która niczego nie podejrzewa. Ian i Nikki, przyjechali z Kat i Zachem. A Michael Malarkey i Julie z Kevinem przyjechali razem ze Stevenem. Później dojechali do nas Michael Trevino i reszta ekipy. Każdy zajął swój stały pokój i trochę nam wszystkim zajęło rozpakowywanie. Kiedy byłem w swoim pokoju, złapałem za telefon i zadzwoniłem do Niny.
Nawet nie rozpakowuj walizki – powiedziałem, kiedy usłyszałem jej głos w słuchawce – jeszcze dziś im powiemy i śpisz dziś ze mną - nic nie powiedziała, ale mógłbym przysiąc, że uśmiecha się po drugiej stronie słuchawki. Tak też było bo chwilę później usłyszałem jak cicho chichocze.
Jesteś niemożliwy Paul. Kocham cię.
Ja też cię kocham. Widzimy się za chwilę na śniadaniu, musisz coś zjeść.
Tak jest! - przytaknęła mi i rozłączyła rozmowę.
Chwilę później spotkaliśmy się w kuchni, specjalnie usiedliśmy sobie koło siebie przy stole i rzucaliśmy sobie ukradkowe spojrzenia. Miałem ochotę pocałować ją na oczach wszystkich i powiedzieć im od razu, ale Nina uparła się, że zrobimy to bardziej oficjalnie i może biorąc pod uwagę powagę sytuacji, miała rację. Mnie się zawsze trzymały żarty, więc jak dla mnie , mogłem to powiedzieć już teraz i nie byłoby różnicy.
Kiedy jedliśmy śniadanie mieliśmy niezły ubaw, kradnąc przypadkowe spojrzenia i dotknięcia. Za każdym razem śmialiśmy się na całego, oczywiście nie wzbudzając niczyich podejrzeń, bo zawsze śmialiśmy się w swoim towarzystwie. Popołudniu wybraliśmy się wszyscy nad jezioro żeby się kąpać. Nie umknęło mojej uwadze, że Nina wygląda extra w swoim kostiumie kąpielowym. Złapała mnie na tym , że się na nią gapię. Uśmiechnęła się do mnie a ja podniosłem brwi i zapytałem bezgłośnie „no co?” , wzruszyła tylko ramionami śmiejąc się cicho.
Po obiedzie każdy poczuł się zmęczony i poszliśmy wszyscy do swoich pokoi. Nina trafiła do mojego , w którym zamknęliśmy się i całowaliśmy się aż brakło nam tchu. Leżała teraz na plecach a jej włosy, krótsze niż wtedy kiedy ją poznałem, leżały rozsypane na poduszce.
Jestem szczęśliwa jak nigdy – powiedziała mi cicho, patrząc mi w oczy.
Ja też. I pomyśleć , że to wszystko mogło nam się przytrafić już dawno temu – powiedziałem i zamyśliłem się na chwilę.
Widocznie tak miało być – wyrwała mnie z zamyślenia i pocałowała mnie w policzek.
Widocznie tak, zwłaszcza, ze teraz wszystko jest na właściwym miejscu.
Zastanawiałeś się jak oni to wszystko przyjmą? Czy to nie za dużo? - zapytała a ja od razu wiedziałem o co jej chodzi.
Nie , i chyba mało mnie to obchodzi. Nie sądzę, żeby byli zachwyceni ale to już nie nasza sprawa. Niech sobie myślą co chcą – powiedziałem i pocałowałem ją w usta.
Czas siesty popołudniowej się skończył i wyszliśmy przed dom przygotować wszystko do wieczornego ogniska, podczas którego mamy zamiar powiedzieć wszystkim naszą nowinę. Czułem jak ogarnia mnie zdenerwowanie. W końcu raz w życiu mówi się coś takiego przed wszystkimi znajomymi. Poprawiłem pierścionek w kieszeni, który kupiłem dla Niny kilka tygodni temu. Ciekawe czy coś podejrzewa. Wątpię bo nigdy o tym nie rozmawialiśmy i nie jestem pewny czy się zgodzi ale liczę, że w tych okolicznościach nie może mi odmówić, zwłaszcza na oczach wszystkich z ekipy.
Kiedy ognisko już płonęło i wszyscy byli w dobrym nastroju, w który wprawił ich już nieco bourbon, poprosiłem o uwagę. Wszyscy zwrócili się w moją stronę i zastanawiali co chce im powiedzieć. Patrzyli z zaciekawieniem , kiedy Nina podeszła do mnie i objęła mnie w pasie. Candice chyba zorientowała się jako pierwsza bo podniosła dłonie to ust , mówiąc cicho „o mój boże ! Seriously?” Zaśmiałem się i popatrzyłem na Ninę, spotkałem jej spojrzenie i pocałowałem na oczach wszystkich w usta.
- Jak już się pewnie domyślacie – zwróciłem się do nich - lub jeśli jeszcze nie to chciałbym wam powiedzieć, że jesteśmy z Niną parą – w tej chwili dało się słyszeć ciche zachwyty dziewczyn i pomruk zadowolenia chłopaków – chciałbym jednak pójść o krok dalej, zanim wyrazicie swoje zdanie, i poprosić Ninę, przy was wszystkich, aby uczyniła mi ten zaszczyt i została moją żoną – teraz już słyszałem tylko moje bijące serce i widziałem tylko oczy Niny patrzące prosto w moje i to zaskoczenie rysujące się na jej twarzy kiedy wyciągnąłem pierścionek , którego się nie spodziewała, rozejrzałem się przez chwilę po naszych wspólnych znajomych i zobaczyłem , że Ian siedzi z kwaśną miną i patrzy na nas krzywo, pomyślałem jednak , że w tej chwili nie ma to żadnego znaczenia, i dodałem patrząc znów w oczy Niny, które były teraz całym moim światem – chciałem to zrobić teraz przy was wszystkich bo mam wam jeszcze coś do powiedzenia – przerwałem na dosłownie chwilkę, zawahałem się, ale Nina powiedziała cicho „tak”, energicznie pokiwała głową , że się zgadza, a ja dokończyłem zdanie – ponieważ spodziewamy się dziecka.

******************************************************************************************************

Jest to jedyne moje opowiadanie, które kończy się ślubem i gówniakiem :D Jedyne , które musiało się tak skończyć, bo o dziwo, chciałam tego !!!! Bądźcie mili!!!

**** THE END ****

**** ! DOBSLEY WILL RISE ! ****

<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3


22 kwiecień 2017 o 0:58:08 - (1204 dni temu)
Chloex
Hybryda



Posty: 3
Dołączył(a): 26 mar 2017
Litry krwi: 70

"zobaczyłem , że Ian siedzi z kwaśną miną i patrzy na nas krzywo" mistrzostwo xd
17 lipiec 2017 o 21:58:53 - (1117 dni temu)
silenthillnurse
Świeżak



Posty: 12
Dołączył(a): 5 lip 2017
Litry krwi: 0

Ojejku to jest świetne.

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 7493 ♥ Liczba tematów: 913 ● Liczba odpowiedzi: 22946 ● Nowy użytkownik: GabrielaCzemiel

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2020 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.