Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Ogólnie o serialu > Ulubione pary w The Originals.
21 czerwiec 2017 o 14:16:21 - (850 dni temu)
_Ianowa_
Rada Nieumarłych



Posty: 447
Dołączył(a): 2 lis 2014
Litry krwi: 605

Białe piórko
Jakie i dlaczego ;)


23 czerwiec 2017 o 3:56:04 - (849 dni temu)
aurorarebekah
Czarownica



Posty: 571
Dołączył(a): 30 mar 2017
Litry krwi: 2390

Białe piórko
Przez pierwsze trzy sezony najbardziej lubiłam Klamille. Zaczęłam ich shippowac w 1x03, impreza u Marcela, Cami-jedyny człowiek w całym zgromadzeniu, przebrana za aniołka. Spojrzenia Klausa na nią i wzajemnie. To jak martwił sie, ze stanie jej sie krzywda w pomieszczeniu pełnym wampirów. Na końcu ich rozmowa w barze, wtedy już była widać, ze nie jest dla niego obojętna, i chyba sam nie wiedział dlaczego. Smutek, gdy ją hipnotyzował. Przez następne odcinki było widać jak walczy, za każdym razem gdy każe jej zapomnieć. trzymał ją przy sobie i chyba sam nie wiedział dlaczego. Podobało mi się jak Cami na niego wrzeszczała w barze, w momencie w którym wiedziała co się dzieje, fajna była interakcja między nimi. Przez pierwsze dwa sezony to była dla mnie niewiadoma. Czułam między nimi chemię, przyciąganie, zrozumienie. Było widać, ze to nie jest przyjaźń, co to to nie, ale nie wiadomo było czy pójdzie to w kierunku związku. Cały czas na to liczyłam. Widać było, ze staje się po prostu lepszym człowiekiem, cos w nim pękło. Tak naprawdę tylko jej mówił o swoich uczuciach, zwalał to trochę na to, ze to jego terapeutka ale wiemy jaka jest prawda. Jak w końcu się pocałowali to moje serduszko pękło. Widać było jaki był szczęśliwy tego wieczoru. Jego reakcja gdy myślał, ze jest martwa rozwaliła system, wtedy chyba już do końca do niego to wszystko dotarło. I na koniec 3z19. Wiele osób mówi, ze odcinek był nudny, ale mi się podobał bo dużo wniósł jeśli chodzi o tę pare. Nie jestem wielką fanką. Ani samej w sobie, wiec jej smierć teoretycznie nie powinna mnie ruszyć, ale reakcja Klausa, w ogóle jego wszystkie uczucia, cierpienie, jednak mnie rozwaliły. No i ostatnia scena z Cami, w 4x02. Jak zobaczyłam ją w zwiastunie to się podjarałam jak niewiem. To podsumowało ich relacje tak naprawdę. Oby to tylko halucynacje, ale tak ja sobie wyobrażał. Pomogło mu to w przełamaniu strachu przed spotkaniem z Hope, podniosło go na duchu.

W 4 sezonie jest to Freelin. Ogólnie nigdy w żadnym serialu nie szippowala żadnego homoseksualnego związku a tu masz. Prawie wyszłam z siebie jak zaczęły uprawiać seks (nie oceniajcie) i ryczałam jak debilka jak się pocałowały po raz pierwszy, ogólnie ta scenie utwierdziła mnie w fakcie, ze uwielbiam je razem. Od początku widziałam, ze Freya zarywa. W pierwszym odcinku dopiero ją poznała, ale już jak rozmawiały w 4x03..od 4x04 wszystko się tak naprawdę zaczęło kręcić i w tamtym momencie zmieniłam zdanie co do tego, ze wrzucanie Freyi w związek z dziewczyna jest wymuszony. Freya w końcu znalazła kogoś przy kim czuje się dobrze i ma o kogo walczyć (oprócz rodziny). Wcześniej była samotna. Keelin w sumie tak samo, bo straciła swoją rodzine. Freya ma teraz kogo przed kim może się otworzyć i nie musi udawać. Widać to było w 4x05 jak ja przeprosiła za wszystko a widać było jakie to dla niej trudne. Dzięki niej zaczęła się więcej uśmiechać. Mimo sytuacji która miała miejsce w sezonie była szczęśliwa. Poza tym ma w niej przyjaciółkę, a to również jest ważne. Mimo tego ca działo się w 4x01 i 4x03 od 4x04 są najbardziej pokojową parą w tym serialu. Aktualnie czystą i niewinną, mimo tego dziwnego początku (tak naprawdę wtedy się nie znały). Mam tylko nadzieje, zw Keelin nie zginie jutro. Mogłabym jeszcze pisać i pisać, ale rozpisałam się już tak, ze chyba czas skończyć.

@_Ianowa_, napisz też cos o swoich :D


,,It’s like you always say: If we stick together nothing can hurt us, Always and Forever.”


23 czerwiec 2017 o 14:09:03 - (848 dni temu)
orydzynals
Hybryda



Posty: 312
Dołączył(a): 28 sty 2017
Litry krwi: 435

Białe piórko
Moją ulubioną parą jest oczywiście Horcel. No, może to nie para (jeszcze), ale shippuję ich całym sercem.





We stick together as one

23 czerwiec 2017 o 19:14:09 - (848 dni temu)
kjmikaelson1
Barbie



Posty: 1
Dołączył(a): 30 mar 2017
Litry krwi: 35

Też bardzo lubię Horcela, ciesze się, że nie jestem w tym sama. Niestety raczej nie będą razem ze względu na nowego chłopaka Hope, który ma się pojawić w piątym sezonie. A oprócz Horcela lubię bardzo też Kolvine.
24 czerwiec 2017 o 9:48:39 - (848 dni temu)
_Ianowa_
Rada Nieumarłych



Posty: 447
Dołączył(a): 2 lis 2014
Litry krwi: 605

Białe piórko
@aurorarebekah- moje, hm zdecydowanie Marcel i Rebekha.
Nawet do końca nie umiem wyjaśnić co w nich dostrzegam, bo lubię ich za wszystko i od początku serialu. TO zaczęłam oglądać dla Marcela, który był. wg mnie najciekawszą postacią w 1 sezonie, potem dopiero zaczęłam uwielbiać Klausa, i tak zostało, że ta dwójka to moje ulubione postacie, ale do rzeczy.Podobali mi się już w retrospekcjach, uważam, że to piękne, że mineło tyle lat, tyle czasu a ta dwójka dalej darzy sie tyloma uczuciami, co było widać nie jeden raz. Zawsze sie o Siebie troszczyli, tylko jakoś nie było im dane być razem, co nie zmienia faktu, że jedno drugiego by nigdy nie skrzywdziło.
Gdyby Marcel ku władzy w S3 chciał zabić Mikelsonów, za to co mu zrobili, zrobiłby to, bez wahania, bo nic nie stało mu na przeszkodzie.
Uwielbiam ich scene z 4x11, kiedy nawzajem się przegadują, bo wtedy widać,że dalej się kochają. Nie wiem co się tam stało w finale ale dalej licze na to, że ich spikneli, bo Marcelowi niby zależy na Sophii, a jednak myśli o Beczce. I w sumie to się ciągnie przez cały serial.
A dodatkowo mają ogromną chemię! przynajmniej dla mnie, no scena w moim podpisie :D Fizycznie uważam, ich za atrakcyjnych ludzi i pięknie się uzupełniają. Nie no to moja para w tym serialu, po prostu ja im tak straszniee kibicuję ;) dla mnie sa bardzo autentyczni (;

No i Klaus i Cami, ale wszystko o nich napisałaś :)
Dla mnie wgl. porównywanie ich związku z niby fenomenem (którego nigdy nie zrozumiem swoją drogą) Klaroline jest bez sensu. Cami i Klausa łączyło coś prawdziwego, ona pomogła mu poradzić Sobie z samym Sobą, rozpacz gdy obudził się obok Niej, wszędzie pełno krwi, była nie do opisania, ta scena tak cholernie utkwiła mi w pamięci. (; mam nadzieję, że czasem będą ją wspominać, a nie wcisną blondynę z MS bo chyba zwymiotuję.


Napisałabym jeszcze Klaus i Hope, ale sama zakładałam ten temat i miałam na myśli pary romantyczne, ten duet jest świetny :)


24 czerwiec 2017 o 12:10:30 - (847 dni temu)
Claire
Wampir



Posty: 34
Dołączył(a): 3 paź 2014
Litry krwi: 3120

Białe piórko
Moja ulubiona para to oczywiście Klayley. Shipuję ich od 1x04, od sceny, w której Hayley upadła, a Klaus ją złapał i powiedział "I've got you love, I've got you". Przeszli naprawdę długą drogę, od nienawiści do wzajemnego szacunku, zaufania, partnerstwa. Stali się rodziną. I uważam, że zależy im na sobie bardziej niż zdają sobie z tego sprawę. Wiele razy też było widać, że Klaus jest o nią zazdrosny. Moim zdaniem on ją na swój sposób kocha, tak jak ona jego. Mają bardzo wielki potencjał. Bardzo żałuję, że nigdy nie będą parą.

W 3 sezonie lubiłam też Klaurorę. Byli razem świetni.


8 lipiec 2017 o 19:51:49 - (833 dni temu)
klausmikaelsonsfan
Hybryda



Posty: 115
Dołączył(a): 1 maj 2016
Litry krwi: 415

Białe piórko
Jak już zaczęłam drążyć w forum, to wypowiem się w niektórych tematach :D
Mój ulubiony ship to oczywiście Klamille ;)
Może nie shipuję aż tak bardzo, ale to jedyna odpowiednia kobieta dla Klausa.
Cami rozumiała dobrze Klausa, była dojrzałą kobietą i to czyni ją lepszą od rozwydrzonej Caroline.
Mimo, że Camille próbowała uczynić go lepszym (co w pewnym sensie jej się udało), to Klaus nie stał się kapciem, do rany przyłóż. Nie przestał zabijać. I Cami zaakceptowała Klausa takiego, jakim był.


did you bring alcohol?



13 lipiec 2017 o 0:11:57 - (829 dni temu)
Nynaeve
Nocny Łowca



Posty: 457
Dołączył(a): 13 sty 2015
Litry krwi: 21750

Białe piórko
Klaus i Aurora oczywiście. Shipowałam ich od pierwszej sceny kiedy Klaus spojrzał na Aurorę. Mieli ogromną chemię, a poza tym łączyły ich wspólne sekrety i związane z tym przeżycia z ich historii. Nawet po latach i po tym jak Elijah namieszał, a Klaus myślał, że Aurora go zdradziła to widać było, że nie jest mu obojętna. I jeszcze potem obił za wszystko Elijaha ;p Rebecca Breeds powiedziała kiedyś o nich w wywiadzie, że jak jeden wariat trafi na drugiego takiego samego wariata to to jest właśnie to ;p
Nie miałabym nic przeciwko jakby przywrócili Aurorę. Ten cytat z Klausa idealnie ich opisuje:
"We are flames in the darkness of each other's worlds. We burn brighter together than we ever did alone"



Trochę shipuję też Klayley, ale nie wiem od którego momentu zaczęłam. Na pewno nie od początku. Może bardziej od 2. sezonu, bo wcześniej podobało mi się Haylijah, a w drugim zrobiła się z tego kupa. Ale od początku było widać bardzo silne emocje pomiędzy Hayley i Klausem i świetnie się to oglądało. Resztę o nich napisała już Claire, więc nie będę się powtarzać.



A tak na marginesie to żałuję, że nie było więcej Frei i Luciena razem ;p














1

Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 7180 ♥ Liczba tematów: 913 ● Liczba odpowiedzi: 22943 ● Nowy użytkownik: nearsire

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2019 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.