Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Literatura > W tej chwili czytam...
6 październik 2014 o 18:12:39 - (1891 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
W temacie podajemy tytuł i autora, może być z jakimś króciutkim komentarzem, jak się podoba. ^^


U mnie "Jutro 6" - J. Marsden - awww <3 6 część nie nudzi, trzyma w napięciu niemal tak samo jak wszystkie inne.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




16 czerwiec 2015 o 22:08:09 - (1638 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
Ja kupiłam bardzo okazyjnie pierwsze 5 tomów i zamierzam przeczytać, chociaż nei słyszałam pochlebnych opinii. ;p Póki co jest wciągające, chociaż dziwnie czytać o Elenie - blondynce i o delikatnej Katherine. ;p



R.I.P. TYLER LOCKWOOD




16 czerwiec 2015 o 23:25:01 - (1638 dni temu)
xandy
Świeżak



Posty: 214
Dołączył(a): 26 maj 2015
Litry krwi: 450

Faktycznie trudno to pojąć, gdy się oglądało serial. Katherine delikatna jak kwiat wiśni itd. A Elena to ta bardziej "cool". Ale mi się osobiście wszystkie tomy podobały, nawet jeśli inaczej sobie to wyobrażałam. Jedno mi pasowało najbardziej - bracia Salvatore. Nasz Stefano i Damon. :D
17 czerwiec 2015 o 18:48:04 - (1637 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
A co mają powiedzieć ludzie, którzy czytali książki i zobaczyli, ile serial pozmieniał? ;p
Bo de facto zostały tylko imiona postaci (nie wszystkie ;p) i to, że Elena wygląda jak Kath, reszta jest totalnie inaczej, poza małymi smaczkami typu Tanner gnębiący uczniów.

Ale z "The Secret Circle" też dużo pozmieniali, ja najpeirw czytałam książki, a potem obejrzałam 1x01 i byłam wkurwiona. No i Fibs.


R.I.P. TYLER LOCKWOOD




20 czerwiec 2015 o 15:03:03 - (1634 dni temu)
Corka_Nocy
Pierwotny



Posty: 812
Dołączył(a): 12 sty 2015
Litry krwi: 340

Białe piórko
Kat Falls - Nieludzie




Opis:
Katastrofa biologiczna sprawia, że Stany Zjednoczone na wschód od Missisipi zostają porzucone. Teren zostaje uznany za Dziką Strefę, w której zamieszkują zmutowani ludzie, zarażeni niebezpiecznym wirusem. Każdemu kto przekroczy wyznaczoną granicę, grozi śmierć.
Lane McEvoy dorasta w cieniu wielkiego muru i mimo że jest ciekawa, co znajduje się po drugiej stronie, nie chciałaby się nigdy tam znaleźć. Jednak pewnego dnia zderzy się z szokującą rzeczywistością - aby uratować bliską jej osobę będzie musiała dostać się do skażonej strefy.
Dziewczyna wyrusza w niebezpieczną podróż, całkowicie nieprzygotowana na to, co znajduje się w ruinach dawnej cywilizacji. Spotyka stworzenia, które zarówno ją fascynują, jak i przerażają. Dopiero po drugiej stronie muru uświadamia sobie, czym jest prawdziwe człowieczeństwo...

*****

Książki postapokaliptyczne są jednymi z moich ulubionych. Można powiedzieć, że wszystkie pomysły zostały wyczerpane i każde kolejne dzieło z tego gatunku nie różni się wiele od poprzednich. Jest w tym trochę prawdy, a mimo to nadal są na topie, a ja nadal nie nudzę się przy ich czytaniu i pochłaniam je z takim samy dreszczem emocji jaki miałam, gdy pierwsza taka książka dostała się w moje ręce.

Zdecydowanie polecam "Nieludzi". Książkach jest oryginalna mimo że zbudowana na utartych schematach. Jest także lekka i przyjemna w czytaniu, a przy tym mroczna i klimatyczna. Skończyłam ją wczoraj (właściwie już dzisiaj) w nocy, a zaczęłam w czwartek.
Zaczyna się niepozornie. Ot siedemnastolatka, z wielkim sercem dla wszystkiego co żyje, bawi się z przyjaciółmi na imprezie. Razem postanawiają nagiąć zasady obowiązujące w ich idealnie sterylnym społeczeństwie, gdzie każdy musi mieć przy sobie żel do odkażania, rodzice są nadopiekuńczy, a całowanie wywołuje obrzydzenie. Akacja rozkręca się, gdy Lane udaję się do Dzikiej Strefy (czyli już w trzecim rozdziale). Moje zapotrzebowanie na adrenalinę zostało zaspokojone w 100%, gdyż cały czas się coś dzieje, a niektóre wydarzenia są naprawdę nie do przewidzenia. Barwnie wykreowany świat Dzikiej Strefy, bogate opisy, stworzenia, o których nawet nam się nie śniło...
Na wielki plus zasługuję humor w tej książce, nie nachalny, ale obecny. Niejednokrotnie śmiałam się do łez.

A bohaterowie? Wyraziście i konsekwentnie wykreowani. Główna bohaterka mimo że czasami wydawała się mieć tylko jedną półkulę mózgu sprawną (największą, niewybaczalną głupotę popełniła przy jej pierwszym spotkaniu z dzikim) przez większość czasu zachowuję się bardzo naturalnie i realnie. Odpowiednio do sytuacji. I nie jest tak denerwująca jak to zwykle bywa przy głównych bohaterach. Podczas książki przechodzi uzasadnioną przemianę z niedoświadczonej, przerażonej siedemnastolatki w silną dziewczynę, która gotowa jest poświęcić wiele by uratować tych, których kocha.
Mamy też męskie postacie i choć bliżej im do drugoplanowych niż głównych, przyciągają uwagę jeszcze bardziej niż Lane.
Z jednej strony jest Everson - strażnik muru. Zna świat z którego pochodzi Lane, ale ma też pojęcie, co czai się na wschodzie. To miły, odważny młody mężczyzna, którego charakteryzuje wyostrzona, wręcz nienaturalna dla strażnika empatia. Jego historia nie jest jakoś szczególnie porywająca, powiedziałabym nawet, że w pewien sposób przewidywalna i typowa, ale wyjaśnia dlaczego tak usilnie walczy o dobro i chce pomóc naprawić błędy, które ludzie popełnili wiele lat wcześniej.
Rafe jest z kolei chłopakiem, który urodził się i wychował w zakażonej strefie. Zamknięty w sobie, trzymający ludzi na dystans, arogancki, cwany i niejednokrotnie egoistyczny z oryginalnym poczuciem humoru. Jednak powłoka twardziela i grubiaństwa skrywa jego prawdziwe ja: poranioną część siebie i wiele demonów, z którymi musi mierzyć się od dzieciństwa. Z biegiem czasu zagłębiamy się w jego historię i rozumiemy, co tak naprawdę kieruje chłopakiem. To bezapelacyjnie najciekawsza postać w książce.
Długo miałam problem kogo wybrać, a przynajmniej tak sobie wmawiałam. Teraz już wiem, że od samego poczatku moje serce należało do Rafe'a i to za nim, bez wahania poszłabym do Dzikiej Strefy :D

Skoro jedna dziewczyna i dwóch chłopaków to zapewne i trójkąt. Nic bardziej trafnego. Ale spokojnie. Nawet ja, która nienawidzę trójkątów z całego serca, byłam nim usatysfakcjonowana. Niezdecydowanie głównej bohaterki ledwo rzucało się w oczy, rzadko kiedy występowało i ogólnie cały ten wątek był poprowadzony luźno, nawet lekko ironicznie, a co najważniejsze stanowił tylko tło i nie irytował. Można powiedzieć, że był nawet uroczy.
Krótki fragment to potwierdzający:


" - Nie, żeby mnie obchodziło, co robisz. - Rafe oparł się leniwie o szafkę - Jesteś, jaka jesteś, dlatego wycofałem się z tego trójkąta.
- Jakiego trójkąta?
- No, nie. Jedna dziewczyna, dwóch chłopaków. Oh, on jest taki mądry i silny - powiedział Rafe falsetem i przycisnął dłonie do policzków. - Ale on jest taki przystojny. Co za udręka.
Splotłam ramiona na piersi.
- A niby którym z tych dwóch jesteś?
- No właśnie, masz rację. Pasuję do obu."


Książka już należy do moich ulubionych i jak najbardziej polecam ją wszystkim :D
Aktualnie czekam na drugą część, która jest w przygotowaniu. Nie wiem, jak wytrzymam do premiery, szczególnie po takim zakończeniu, jakie zaserwowała nam autorka. Chcę już wiedzieć co będzie dalej z bohaterami, a w szczególności z jednym...





"I know my value. Anyone else's opinion doesn't really matter."



26 czerwiec 2015 o 15:08:48 - (1628 dni temu)
Menevieve
Barbie



Posty: 1149
Dołączył(a): 8 paź 2014
Litry krwi: 1410

Białe piórko
"Wyścig Śmierci" - Maggie Stiefvater


27 czerwiec 2015 o 13:55:07 - (1627 dni temu)
xandy
Świeżak



Posty: 214
Dołączył(a): 26 maj 2015
Litry krwi: 450

"Saga Księżycowa - księga Pierwsza: Cinder" Marissa Meyer

Książka wygrana w konkursie czytelniczym, więc nie mogłam sobie odmówić przeczytania jej c:

Opis:

Saga przyszłości ma swój początek dawno, dawno temu...

Cinder mieszka w hałaśliwym Nowym Pekinie, zdziesiątkowanym przez zarazę. Jako dziewczyna cyborg o tajemniczej przeszłości jest obywatelem drugiej kategorii. Lecz kiedy na jej drodze staje przystojny ksiaże Kai, Cinder nagle znajduje się w epicentrum międzygalaktycznej walki z bezlitosną królową Luny. Rozdarta pomiędzy obowiązkiem a wolnością, wiernością a zdradą, musi wyjawić sekrety swojej przeszłości, by ochronić swoją przyszłość...


_____

Głównie zafascynował mnie ten książę Kai, ale równie mocno fakt, że główna bohaterka jest cyborgiem. Zresztą chciałam zobaczyć co takiego podoba się mojej pani polonistce :D
27 czerwiec 2015 o 22:28:56 - (1627 dni temu)
Adria
Pierwotny



Posty: 1322
Dołączył(a): 6 paź 2014
Litry krwi: 1450

Białe piórko
@xandy - równie dobrze mogła kupić nie to, co jej się podoba, ale to, co było najtańsze. ;p albo - opcjonalnie - co ona uważa za coś, co spodoba się Tobie. ;p

Daj znać, jak książę Kai xD


R.I.P. TYLER LOCKWOOD






Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 7217 ♥ Liczba tematów: 913 ● Liczba odpowiedzi: 22943 ● Nowy użytkownik: gabidenis1

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2019 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.