Forum Vampire Diaries & The Originals

Lokalizacja: Forum > Film, kino i telewizja > Fantastyczne zwierzęta - Zbrodnie Grindelwalda (SPOILERY)
20 listopad 2018 o 22:20:03 - (385 dni temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a): 20 paź 2014
Litry krwi: 990

Białe piórko
Zapraszam do dzielenia się opiniami na temat filmu.




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
21 listopad 2018 o 19:16:52 - (384 dni temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a): 20 paź 2014
Litry krwi: 990

Białe piórko
Na początku przyznam, że miałam ogromne trudności z obejrzeniem pierwszej części - kiedyś zaczęłam, obejrzałam do połowy, zapomniałam. Teraz na dniach chciałam obejrzeć, żeby mieć jakąś podbudowę pod drugą i część i znowu było ciężko i oglądałam na raty. Jakoś mi nie podeszło.

Postać Newta jest ciekawa i fajnie napisana - jako badacz zafiksowany na punkcie swoich zwierzątek, wycofany, introwertyk, trochę może nawet z jakimś aspergerem. Nie jest to typowy bohater pierwszoplanowy i to szanuję. Wydaje mi się jednak, że misz-masz wątków Newta i Grindelwalda nie wychodzi nikomu na dobre - jest tego za dużo, wszystko się miesza, a przy tym niemiłosiernie ciągnie.

Postaci drugoplanowe miały jakieś swoje smaczki, ale były dużo ciekawsze w pierwszej części. W drugiej niektóre żarty Kowalskiego są bardzo na siłę, jego wątek z Queenie jest rozciągnięty (momentami można zapomnieć, o co tam chodzi), Tina wydaje się być niesympatyczna. Mimo że spędzają ze sobą sporo czasu ekranowego to relacje między bohaterami są jakieś dziwne i ograniczone. Nie ma w tym płynności i jakiejś iskry, która była widoczna w pierwszej części.



Grindelwald jest najjaśniejszą postacią filmu, ale nie ma żadnych jego zbrodni, ani z przeszłości, ani z teraźniejszości. Depp dał radę, miałam obawy co do niego, ale widać, że przemyślał sobie tę postać i ma pomysł na to, w jakim kierunku go kreować. Grindelwald nie jest zaślepionym czarnym charakterem, a bardziej kimś, kto buduje ruch polityczny. Zresztą też był taki zamysł na niego chyba od początku jego wątku w HP - ze względu na czas działalności miał być magiczną wersją Adolfa, co tutaj też widać. Ludzie traktują go jako człowieka, który ma zdrowe poglądy na wiele spraw, a że nie widać żądnych jego zbrodni to ciężko się z nim nie zgadzać, także z punktu widzenia widza.

Oczywiście są rzeczy, które się udały i są to zdecydowanie sprawy techniczne – efekty (chociaż momentami wydają się być jakieś ubogie), kostiumy, magiczna strona Paryża, dźwięki. No i Grindelwald zdecydowanie jest plusem. Fajnie wypada też Jude Law jako młody Dumbledore ale .

Co chwile wrzucane są jakieś mrugnięcia do fanów Pottera, ale przy olewaniu kanonu zaczynają one bardziej wkurzać, niż cieszyć. Fakt, że jak jest widok na Hogwart i motyw muzyczny z Harry’ego to człowiek ma ciary to chyba za mało.



Podsumowując – Rowling idzie w złą stronę, nie można pisać uniwersum od nowa, łamiąc przy tym wszystkie jego zakazy. Film jest zwyczajnie jednym wielkim zapychaczem, najważniejsze rzeczy dzieją się na końcu i na początku, a to dopiero druga część z podobno pięciu. Jest rok 1927, pojedynek Dumbledore-Grindelwald będzie w 1945. Jak na wstępie – lepiej było zrobić jeden porządny film o Newcie, a wątek Grindelwalda potraktować jako osobną część uniwersum i zrobić osobne 1-2 filmy. Dużo lepiej by to wyszło. W Potterze jest tyle historii, które można rozwinąć na to, co się działo przed Harrym, co się działo po Harrym, że nie ma sensu się aż tak rozdrabiać. Gdyby nie to, że oglądałam ten film w kinie i efekty zrobiły swoje, to pewnie bym znowu oglądała na pięć rat.





"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
21 listopad 2018 o 19:19:37 - (384 dni temu)
flyhigh123
Świeżak



Posty: 230
Dołączył(a): 20 paź 2014
Litry krwi: 990

Białe piórko
WYSZŁO CHOLERNIE DŁUGIE, I TAK SIĘ HAMOWAŁAM, PRZEPRASZAM. GENERALNIE MOJE SERCE FANKI POTTERA JEST ZDRUZGOTANE :( Wiem, że jestem zdecydowanie nieobiektywna, ale trudno ;p Ja i tak jestem bardziej fanką potterowskich książek, niż filmów – po adaptacjach zawsze byłam zawiedziona, zawsze mi coś nie pasowało – wyjątkiem był Więzień Azkabanu i pierwsze Insygnia Śmierci, drugie już mniej, ale dały radę.




"Don't you worry, brother - our bond is unbreakable"
21 listopad 2018 o 21:00:07 - (384 dni temu)
black_bird80
Wampir



Posty: 127
Dołączył(a): 25 maj 2017
Litry krwi: 185

Białe piórko
Ja sobie dzisiaj to próbowałam obejrzeć - pierwszą część, w sensie - i skończyło się na tym, że wyłączyłam po 10 minutach.




Dodaj odpowiedź:


Aktualnie Online
Aktualnie serwis przegląda 0 zalogowanych użytkowników, wśród nich są:
Brak zalogowanych.


Statystyki
Liczba użytkowników: 7217 ♥ Liczba tematów: 913 ● Liczba odpowiedzi: 22943 ● Nowy użytkownik: gabidenis1

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się | Zapomniałeś hasła?

Znajdź nas na Facebooku

Demotywatory
Demotywatory

Polecamy
angielski dla dziecinauka dla dzieci
samochody elektryczne
smieszne koty

Reklama



Powrót do góryKontaktCopyright © 2014-2019 VampireDiaries.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.